Zakładam własną firmę!

Zakładam własną firmę!

Ludzi możemy podzielić na dwa rodzaje. Pierwszy to ci, którzy idealnie odnajdują się w strukturach firmy, lubią pracować w systemie od-do, nie chcą się niczym wyróżniać, i po prostu robią to, co do nich należy. Drugi typ to ludzie, którzy chcą pracować tylko dla siebie. Mają własny biznes, który jest ich całym życiem i zarówno pracą jak i pasją, nie zarabiają pieniędzy dla innych lecz zarabiają je dla siebie sygnując wszystko swoim nazwiskiem. Oczywiście ten podział jest umowny i odnosi się jedynie do pracy, ale już ta uproszczona wersja sprawia, ze faktycznie myślimy, ze znamy ludzi wpisujących się w jeden lub drugi typ.
Pomysł na własną firmę u niektórych rodzi się od razu, a u innych trwa znacznie dłużej. Na pewno każdy z nas zna kogoś, kto szczerze nienawidzi swojej pracy ani swojego szefa, kto zazdrości mu tego, co osiągnął, ale mimo to nie zmienia pracy i wciąż dla niego pracuje. W życiu są ludzie, którzy mają i pomysły i odwagę do ich realizacji. Jest ich jednak relatywnie mniej niż zwyczajnych, szeregowych pracowników, którzy lubią usystematyzowaną pracę, jasne zasady swojego działania i pewną pensję na koniec miesiąca.
Nie ma co się oszukiwać, ale startując z własnym biznesem możemy być pewni, że na początku będzie nam ciężko. Chyba nie ma kogoś, komu powiodłoby się tak świetnie, że po trzydziestu dniach pracy dostałby na konto pierwsze, i do tego wielkie pieniądze. Własna firma i własny biznes to niejednokrotnie wyrzeczenia, niedosypianie, praca praktycznie dwadzieścia cztery godziny na dobę. Jednak jeśli pracujesz dla siebie i na siebie, nie masz do nikogo pretensji. Jeśli wierzysz w swój biznes, i sukces jaki możesz osiągnąć- tym lepiej.
Chyba nikomu, kto z góry zakładał porażkę nie udało się osiągnąć spektakularnego sukcesu. W to, co się robi, należy wierzyć. Ale pamiętajmy, że wiara to nie wszystko. Podstawą powodzenia własnego sukcesu i własnego biznesu są też realne przesłanki ekonomiczne.
Załóżmy, ze ktoś ma pomysł na taki biznes, który polegać będzie na sprzedaży gorącej czekolady i kakao w wakacje na plaży. O ile wielu z nas uwielbia gorącą czekoladę, to kupowanie jej na plaży w wakacje, kiedy temperatura osiąga ponad trzydzieści stopni, nie jest świetnym pomysłem. Taki biznes raczej splajtuje, a zainwestowane w niego pieniądze przepadną.
Pomysł na własną firmę musi być więc choć trochę realny. Jeśli mamy pomysł na własny biznes zróbmy takie małe badanie rynku. Zastanówmy się, czy nasz biznes ma realne szanse na powodzenie. Czy rynek nie jest nasycony produktami, które chcemy sprzedawać, czy wciąż jest popyt i podaż na usługi, jakie chcemy sprzedawać. Zastanówmy się, ile w naszym mieście, regionie czy województwie jest firm czy przedsiębiorców, którzy oferują podobne artykuły i usługi do naszych. Czy dobrze się im powodzi? Jeśli nie, to dlaczego? Co my byśmy zmienili, aby odnieść sukces? Dopiero po takiej analizie możemy podjąć decyzję o rozkręceniu własnego biznesu na tym polu, bądź wprost przeciwnie- o zaniechaniu go.
Przedsiębiorca to także osoba, która nie tylko zna rynek, ale też zna ekonomię. Za każdym biznesem stoją bowiem pieniądze. Nie tylko te wyimaginowane, które chcemy zarobić. Ale także te, które musimy zainwestować, oraz te, które musimy zwrócić państwu jako podatki. Zastanówmy się, ile to wszystko kosztuje i czy na tym etapie życia nas na to stać.
Wielu przyszłych przedsiębiorców przelicza się. Aby rozkręcić własny biznes pożycza pieniądze od rodziny i przyjaciół, ale działa bez biznes planu, bez rozliczeń i bez ekonomicznego przygotowania, a to już może prowadzić do katastrofy finansowej. Jedną z najgorszych rzeczy jest zadłużenie się u najbliższych- u rodziny i przyjaciół, a później brak możliwości spłaty zobowiązań finansowych. Przez takie poczynania rozpadło się wiele małżeństw i wiele wieloletnich przyjaźni, a rodziny skłóciły się na wiele lat.
Aby sfinansować swój pomysł na własną firmę najlepiej udać się do banku. To on chłodno i realnie spojrzy na nasz plan biznesowy, na środki własne wnoszone do biznesu i na planowane przychody. Wszystkie te dane nie mogą być oczywiście zmyślone, lecz poparte wyciągami bankowymi i specjalnymi analizami i rozliczeniami. Wiele osób rozpoczynając własny biznes chciałoby jak najszybciej zobaczyć pierwsze tysiące, a może nawet i miliony na koncie. Niestety to tak nie działa. Ciężka praca i oszczędzanie przyczynią się jednak do stopniowego przyrostu na koncie, dlatego warto na te kilka miesięcy porzucić rozrzutność i skupić się na biznesie i zarabianiu pieniędzy, niż na ich wydawaniu. Wielu inwestorów przeliczyło się i chcą pokazać wszystkim dookoła jak świetnie im idzie zwyczajnie popadło w długi i splajtowało.
Aby nie dołączyć do tego grona skupmy się na osiąganiu założonych celów, a na drogie i zagraniczne wakacje jeszcze zdążymy pojechać w przyszłości. Warto więc zauważyć, że nie tylko pomysł na własną firmę
jest ważny, ale przede wszystkim poważne podejście do biznesu, zrobienie dokładnego biznes planu i podejście do tego, jako do długofalowej inwestycji, która powinna się opłacić.

W jaki sposób możemy oszczędzać pieniądze.

W jaki sposób możemy oszczędzać pieniądze.

W dzisiejszych czasach praktycznie każdy z nas narzeka na to, że brakuje nam pieniędzy, żeby spokojnie przeżyć cały miesiąc. Spowodowane jest to tym, że zarabiamy zbyt mało, ale również tym, że nie potrafimy oszczędzać swoich ciężko zarobionych pieniędzy. Okazuje się bowiem, że wydajemy duże ilości gotówki na rzeczy, których tak naprawdę nie potrzebujemy, lub nie kontrolujemy swoich kont bankowych z których regularnie znika nasza wypłata. Jeśli jednak chcielibyśmy zacząć oszczędzać to musimy poznać parę sztuczek dzięki którym przyjdzie nam to z łatwością. Jeśli wprowadzimy w swoje życie parę prostych nawyków to będziemy mogli cieszyć się dodatkową gotówką na nasze stałe wydatki. Zacznijmy przede wszystkim od tego, że musimy zacząć kontrolować swoje wydatki w momencie planowania naszych codziennych zakupów spożywczych. Musimy zacząć od tego, żeby każde zakupy rozplanować sobie w domu. Zacznijmy zatem tworzyć swoje listy zakupów i ściśle trzymajmy się ich w sklepie. Unikniemy w ten sposób sytuacji w których bezcelowo zaczniemy krążyć pomiędzy alejkami. Zaoszczędzimy w ten sposób swój cenny czas i pieniądze. Na zakupy powinniśmy również wybierać się, kiedy jesteśmy najedzeni. Pewnie nie raz spotkaliśmy się z sytuacją, że poszliśmy na zakupy spożywcze będąc głodnymi. Wtedy mamy ochotę dosłownie na wszystko. W domu jednak okazuje się, że kupiliśmy takie produkty spożywcze, których na co dzień nie jadamy i z pewnością wylądują one w koszu na śmieci. Są to dla nas niepotrzebne koszta, które mogliśmy z całą pewnością wydać na różne inne przyjemności. Dodatkowo musimy dowiedzieć się jak oszczędzać, jeśli codziennie użytkujemy swój samochód. Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, że najwięcej pieniędzy wydają na tankowanie samochodu do jeżdżenia na krótkich odcinkach. Wtedy spalanie paliwa jest nie dość, że na olbrzymim poziomie to jeszcze znacząco wpływamy na skrócenie żywotności swojego silnika. Wiązać się to będzie z dodatkowymi naprawami, które z reguły nie są tanie. Jeśli więc musimy przejechać kilometr, może warto byłoby zadbać również o zdrowie i skorzystać ze spaceru? W ten sposób skorzystamy na dwóch płaszczyznach jednocześnie. Zadbamy o swój portfel, ale również i o swoje zdrowie. Dodatkowo, oszczędzanie powinniśmy zacząć od tego, żeby przynajmniej raz w tygodniu weryfikować swoje konto bankowe. Okazać się bowiem może, że wydajemy znaczą ilość pieniędzy na głupoty, których tak naprawdę nie potrzebujemy. Wydają dziesięć złotych dziennie na coś co moglibyśmy sobie oszczędzić to w naszych kieszeniach po miesiącu zostanie trzysta złotych. To bardzo ładna suma, którą moglibyśmy wrzucić do skarbonki. Czasami również zdarza się, że na naszych rachunkach bankowych są ustawione przelewy stałe o których już dawno zapomnieliśmy i nie powinny mieć one miejsca. Potrafimy w ten sposób wysyłać komuś za darmo nawet kilkaset złotych w ciągu miesiąca. Zweryfikujmy również inne koszty stałe, może wciąż płacimy karnet za siłownię do której nie uczęszczamy. Warto byłoby zatem wypisać się z takiej opłaty miesięcznej na rzecz innych wydatków. Jeśli nie korzystamy z siłowni regularnie, możemy zamienić stałą opłatę na wejścia pojedyncze. Na pewno dużo lepiej odbije się to na naszych portfelach. Powinniśmy również zadbać o to, żeby każdej nocy wyłączać z prądu odbiorniki, które nie muszą być ustawione w trybie czuwania. Okazuje się bowiem, że w ciągu roku za takie coś zaoszczędzimy kilkaset złotych. Może nie będą to powalające kwoty, zawsze jednak lepiej mieć, niż ich nie mieć. Codzienne czynności takie jak mycie naczyń również możemy zamienić na przykład na zakup zmywarki. Zaoszczędzimy w ten sposób olbrzymią ilość pieniędzy, ponieważ taka zmywarka zużywa zdecydowanie mniej wody, niż my, kiedy myjemy naczynia metodą tradycyjną. Możemy również zmobilizować się do oszczędności, kupując sobie świnkę skarbonkę. Jeśli obiecamy sobie, że po każdych zakupach będziemy do niej wrzucać resztę, która została nam wydana w drobnych to na pewno po roku uzbieramy kwotę, którą będziemy mogli przeznaczyć na wycieczki. Brzmi to bardzo ciekawie, prawda? Jeśli jednak korzystamy tylko i wyłącznie z kart płatniczych, to również możemy ustawić sobie na swoim koncie bankowym tryb oszczędzania. Wygląda to mniej więcej w taki sposób, że po każdej transakcji bezgotówkowej na nasze konto zostanie przelana kwota w zaokrągleniu. To znaczy, że jeśli wydamy dwa złote, to nasza kwota zaokrągli się do pięciu złotych. Ta różnica zostanie przelana na nasze osobne konto, do którego w każdej chwili będziemy mieli dostęp. Zalecane jest jednak to, żeby wypłat z tego drugiego konta dokonywać kwartalnie. Wtedy będziemy mieli wgląd na to ile pieniędzy tak naprawdę udało nam się zaoszczędzić. Jeśli płacimy naprawdę często naszą kartą to na naszym koncie oszczędnościowym pojawiać się będę olbrzymie kwoty pieniędzy, które będziemy mogli spożytkować na ciekawe gadżety. Jak widzimy oszczędzanie jest dużo prostsze niż się wydaje, jeśli wdrożymy wszelkie zasady do swojego życia.

Kredyt na remont

Kredyt na remont

Zły stan własnego mieszkania, a także kiepska sytuacja finansowa, zmusza niektórych ludzi do tego, żeby zdecydowali się na kredyt na remont. Chociaż nie jest to dla nich łatwa decyzja, nie mają wyboru. Być może trudno jest im odłożyć trochę pieniędzy i dlatego właśnie idą do banku po pożyczkę. Mają nadzieję, że otrzymają korzystną ofertę i kredyt na remont nie będzie ich dużo kosztował. Niestety, propozycje bankowe niekoniecznie są atrakcyjne i zazwyczaj oznaczają wysokie składki.
Oczywiście, każdy chciałby płacić jak najmniej, dlatego na największe powodzenie mogą liczyć te oferty które mają korzystne dla klienta, niskie oprocentowanie.
Aby dostać kredyt na remont, przede wszystkim trzeba złożyć o niego wniosek. Można to zrobić na przykład w placówce bankowej, bądź też przez internet. Oczywiście, bank wcale nie musi rozpatrzyć wniosku pozytywnie. Bardzo często jest tak, że zostaje i odrzucony, gdyż klient nie wydaje się być wiarygodny. Kredyt na remont otrzyma tylko osoba, która ma stałe dochody o wystarczającej wysokości, a także umowę długoterminową.
Remont mieszkania warto powtarzać co około 10 lat, a w wielu przypadkach nawet częściej. Przez ten okres, ściany należy odświeżyć, często pojawia się też potrzeba wymiany niektórych mebli oraz podłóg. Wtedy przydać się może kredyt na remont. W przypadku niewielkiego mieszkania, wystarczającą kwotą może być już około 20-30 tysięcy złotych, oczywiście w zależności od tego, co dokładnie chcemy wymienić.
Niektórzy lubią zmieniać styl wnętrza oraz jego wystrój bardzo często, nawet co około 5 lat. Niestety, za każdym razem muszą wydać na ten cel sporą sumę. W niektórych przypadkach koniecznością może się okazać mały kredyt na remont. Okazuje się, że wielu ludzi nie ma żadnych obaw przed wzięciem pożyczki na niewielką kwotę. Wiedzą, że jej spłacenie raczej nie będzie stanowiło większego problemu, dlatego też nie czują dużego strachu.
Całościowy remont mieszkania może się okazać całkiem poważną sumą. Dużo zależy od jakości materiałów, z których korzysta inwestor, a także od wielkości mieszkania. Ważne jest także to, czy inwestor będzie wykonywał wszystkie prace sam, czy też będzie chciał wynająć do tego celu zewnętrzną firmę. W tym ostatnim przypadku, kredyt na remont może być już całkiem spory. Są osoby, które potrzebują na ten cel nawet około 100 tysięcy złotych! Niestety, w przypadku takiej pożyczki, raty nie będą już takie niskie i trzeba będzie je spłacać przez co najmniej kilka lat.
Wszyscy chcieliby mieszkać pięknie i nowocześnie. Urządzanie wnętrza z zastosowaniem wysokiej jakości materiałów, jest jednak bardzo kosztowne. Dlatego też tak wielu ludzi potrzebuje kredyt na remont, mimo że jest on zazwyczaj dość drogi.
Są ludzie, którzy zarabiają dużo i mogą bez problemu odłożyć potrzebną im sumę. Dzięki temu, nie muszą interesować się pożyczkami i spłacaniem rat. Samodzielne zebranie kwoty potrzebnej na remont to najlepsze rozwiązanie, ale nie każdego na nie stać. Są osoby, które żyją z miesiąca na miesiąc i potrafią odłożyć wyłącznie niewielkie sumy. Dlatego kredyt na remont to dla nich jedyna szansa, żeby urządzić mieszkanie w wymarzonym stylu. Dzięki niemu, mogą kupić dobrej jakości materiały, które będą mogły im służyć przez kolejne lata.
Osoby które planują wzięcie pożyczki, zazwyczaj odwiedzają nawet kilka różnych banków. Chcą się dowiedzieć, gdzie otrzymają najtańszy, korzystny dla nich kredyt na remont. To jasne, że chcieliby oszczędzić jak najwięcej. Banki chcą zarabiać na swoich klientach, dlatego oprocentowanie nie może być też zbyt niskie. Im dłuższy jest okres spłaty pożyczki, tym większa jest kwota do zapłaty. Warto wziąć to pod uwagę przy składaniu wniosku!
Czy kredyt na remont jest zawsze właściwym rozwiązaniem? Oczywiście, najlepiej byłoby uniknąć pożyczki i spłacać wszystko za gotówkę. Niestety mało jest ludzi, którzy są w stanie odłożyć większą sumę którą mogą przeznaczyć na przykład na odświeżenie wyglądu mieszkania. Mimo tego, że zarobki w naszym kraju rosną, nie wszyscy są w świetnej sytuacji finansowej. Dużo jest osób, które nie są zadowolone ze swoich niskich pensji. Muszą brać nawet kredyt na remont, gdyż nie posiadają wystarczających oszczędności na ten istotny cel.
Aby poprawić swoją sytuację finansową, niektórzy poszukują dodatkowej pracy po godzinach. W ten sposób, chcą sobie dorobić i być może nawet odłożyć trochę środków. Dzięki dużym oszczędnościom, kredyt na remont nie będzie już koniecznością.
W jaki sposób można zaoszczędzić pieniądze? Każdy chciałby znać na to sprawdzone metody. Oczywiście, bycie rozsądnym i oszczędnym może być bardzo pomocne. Te cechy charakteru są w dzisiejszych czasach bardzo cenne i rzadko spotykane!
Ludzie którzy decydują się na kredyt na remont, muszą się dobrze zastanowić i przeanalizować, jaka kwota będzie dla nich wystarczająca. W tym celu powinni dokładnie zorientować się jakie są ceny materiałów oraz prac remontowych. Dzięki starannym obliczeniom będą mogli przekonać się, ile pieniędzy muszą pożyczyć.

Dywidenda

Dywidenda

Dywidenda jest częścią zysku netto po opodatkowaniu podatkiem dochodowym spółki kapitałowej przeznaczona dla jednego wspólnika albo akcjonariusza lub do podziału pomiędzy wspólników lub akcjonariuszy.
Dywidenda może pochodzić też z niepodzielnych zysków z poprzednich lat, kapitału zapasowego, który powstał z zysku spółki oraz z kapitałów zapasowych, które również powstały z zysku spółki. W związku z tym możliwe jest wypłacenie dywidendy nawet w roku, w którym spółka poniosła stratę.
Spółka może wypłacać dywidendę w formie środków pieniężnych lub innych aktywów, które posiada, na przykład w formie nieruchomości, samochodu, surowców czy akcji, jednak w tym wypadku pojawia się kwestia sporna, czy opodatkować ją podatkiem VAT, czyli podatkiem od towarów i usług.
Wypłata dywidendy odbywa się zgodnie z regulacjami określonymi w Kodeksie Spółek Handlowych. Szczegółowe zasady wypłaty dywidendy mogą zostać określone w statucie spółki. Mogą być one nawet odmienne niż te, które przewiduje Kodeks Spółek Handlowych, o ile Kodeks Spółek Handlowych przewiduje taką możliwość.
Najczęściej dywidenda wypłaca jest na zakończenie roku obrotowego, ale możliwe jest również wypłacanie dywidendy w formie zaliczek na poczet przewidywanej dywidendy.
Podstawą do obliczenia tego, jak wysoka będzie dywidenda, jest roczny wynik finansowy spółki, przy czym wartość wypłaty określa zgromadzenie wspólników spółki w przypadku spółki z ograniczoną odpowiedzialnością lub walne zgromadzenie akcjonariuszy w przypadku spółki akcyjnej. Muszą jednak oni brać pod uwagę horyzont spółki na najbliższe miesiące oraz plany inwestycyjne.
Aby obliczyć dywidendę należną jednemu inwestorowi, należy podzielić jej całkowitą kwotę przez łączną liczbę akcji spółki.
Jeśli dywidendę wypłaca spółka znajdująca się na giełdzie, cena akcji ulegnie pomniejszeniu o wartość dywidendy wypłacanej akcjonariuszom.
Płatnikiem podatku od dywidendy jest podmiot, który wypłaca dywidendę.
Jeśli spółka zdecyduje się na wypłatę dywidendy w postaci rzeczowej będzie zobowiązana do opłacenia podatku od towarów i usług, jeśli przedsiębiorstwo jest podatnikiem podatku od towarów i usług, przedmiot wypłacany jako dywidenda to towar, wobec którego spółce przysługiwało prawo do obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę podatku, który został naliczony przy jego zakupie.
Opodatkowanie od dywidendy dla osoby fizycznej wynosi dziewiętnaście procent. Spółka deklaruje za nią otrzymane zyski do właściwego Urzędu Skarbowego w formie deklaracji PIT8-A.
W przypadku osób prawnych z siedzibą na terenie Polski podatek od dywidendy wynosi dziewiętnaście procent, a właściwy Urząd Skarbowy o wymiarze podatku informuje płatnik w postaci deklaracji CIT-6R.
W przypadku podmiotów zagranicznych podatek od dywidendy z zasady również wynosi dziewiętnaście procent. Płatnik odprowadza go na konto właściwego Urzędu Skarbowego odpowiedzialnego za opodatkowanie osób zagranicznych.
Dziewiętnastoprocentowy podatek od dywidendy może zostać obniżony do poziomu pięciu lub dziesięciu procent na podstawie umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. W takim przypadku płatnik nadal potrąca dziewiętnastoprocentowy podatek od dywidendy, natomiast zagraniczny udziałowiec może wystąpić o zwrot tego podatku.
Niezależnie od tego, na jakiego rzecz podatnika spółka wypłaca dywidendę, możliwe jest zwolnienie od podatku dochodowego w tym przypadku, jeśli łącznie zostaną spełnione cztery warunki. Mianowicie dywidenda jest wypłacana przez spółkę, która jest podatnikiem podatku dochodowego i ma siedzibę lub zarząd na terenie Polski, przychód z dywidendy uzyskuje spółka, która podlega opodatkowaniem podatkiem dochodowym na terenie Polski, państwie należącym do Unii Europejskiej lub do Europejskiego Obszaru Gospodarczego, a także Szwajcarii, niezależnie od tego, gdzie osiąga dochody, a jednocześnie spółka uzyskująca dywidendę ma dziesięć procent udziałów lub więcej w spółce, która wypłaca dywidendę, a spółka, która otrzymuje dywidendę nie jest zwolniona z odprowadzania podatku dochodowego niezależnie od źródła uzyskania dochodu. Warunkiem koniecznym jest również posiadanie w spółce, która wypłaca dywidendę, udziałów od co najmniej dwóch lat.
Przy omawianiu pojęcia dywidendy warto również wziąć pod uwagę to, że dzień dywidendy i dzień otrzymania dywidendy to dwa zupełnie inne, ale powiązane ze sobą terminy, których nie należy mylić. Dzień dywidendy to dzień, w którym ustalono prawo do otrzymania dywidendy, natomiast dzień otrzymania dywidendy to dzień, w którym, jak sama jego nazwa wskazuje, wspólnicy lub akcjonariusze otrzymują wynagrodzenie z tytułu dywidendy.
Można spotkać się również z określeniem dnia prawa do dywidendy. Jest to dzień, w którym inwestor czy też wspólnik lub akcjonariusz musi posiadać zapisane na koncie Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych akcje spółki, w przeciwnym razie nie będzie miał prawa do wypłacenia dywidendy. Dzień przysługiwania prawa do dywidendy jest ustalany przez zgromadzenie wspólników w przypadku spółki z ograniczoną odpowiedzialnością lub walne zgromadzenie akcjonariuszy spółki akcyjnej.

Inżynieria zagrożeń środowiskowych- praca.

Inżynieria zagrożeń środowiskowych- praca.

Dokładnie rok temu rzuciłem studia. Teraz jestem na innym kierunku ale do tego wrócę później. W poprzednie lato zacząłem studiowanie na wydziale nauk przyrodniczych w sosnowcu. Właśnie inżynierie zagrożeń środowiskowych. Na wstępie należy powiedzieć że najwięcej te studia miały wspólnego z geografią a nawet z geologią. Jedyne przedmioty spoza nauki o Ziemi jako planecie to fizyka i matematyka.
Studia miały miejsce w Sosnowcu. Środowisko tam jest nie za czyste, otaczają to miasto same gospodarcze osady. A co gorsza nie daleko są Katowice. Tak więc studiować inżynierie środowiska wydaje się być dobrym pomysłem jeśli efektem naszej nauki ma być praca.
Co podobało mi się na uczelni geograficznej to wielka aula, w której mieścił się cały mój geologiczny rok, podzielony na cztery specjalności.
Pierwszy z nich to geologia. Jak już wspominałem geologia to był najmocniejszy filar całego tego kierunku, bez niego ani rusz. Sam z resztą ze względu na ten przedmiot zrezygnowałem ze studiowania. Kolejnym kierunkiem była geologia stosowana. Tak na prawdę nie wiem czym się różniła od zwykłej. Może tym że była bardziej praktyczna? W każdym razie to tylko moje domysły. Następnym przedmiotem zdaje się była geografia. Ten przedmiot był dla pasjonatów, którzy ogólnie interesowali się naszą planetą. Sam nie wiem jakie mieli plany zawodowe. I wreszcie ostatni, mój kierunek. Inżyniera Zagrożeń Środowiskowych. Byłem tam ja i paru moich przyjaciół. Wszyscy z nie najwyższymi stopniami na maturach z geografii. Skoczyliśmy na głęboką wodę wybierając ten kierunek. Jedyne co nam się podobało to chyba ten wielki T-REX pod wydziałem. Na wydział zresztą mówiliśmy wieża. Jeśli widzieliście kiedyś wydział nauk o ziemi, na pewno wiecie dlaczego tak się na niego mówi. Ma chyba dwadzieścia pięter i jest wąski jak bagietka. Jest cały oszklony, tak że widać całe zagłębie i trochę śląska. No ale wracając do mojego kierunku środowiskowego.
Zajęcia były standardowe- jak to w pierwszym roku. Geografia, ewolucja, matematyka, fizyka, wychowanie fizyczne, geologia, populacja, środowisko, geografia w praktyce. Niestety, zajęcia z fizyki (mój znienawidzony przedmiot) odbywały się w Katowicach. Była to dla mnie wtedy nie lada wyprawa. I na pewno zmiana środowiska. Wydział fizyczny na pewno nie był miejscem dla mnie. Tam do zawodu przygotowywali się prawdziwi inżynierowie, wiedzący cokolwiek o matematyce. Ja zwykły szary człowiek nie mający z nią niewiele wspólnego (chodź w klasie maturalnej poprawiłem ocenę na dostateczny z grożącej mi jedynki w pierwszym semestrze) nie dawałem sobie rady. Na wykładowce mówiliśmy Einstein, taki był z niego inżynier.
Wracając do Sosnowca. Na wszystkich przedmiotach związanych jako tako z geografią dawałem sobie radę, prócz jednego najgorszego. Dla mnie i dla wielu innych uczniów na wydziale geologia stanowiła swoistą bramę nie do przejścia. Był to przedmiot trudny, mieszający teorie z praktyką. Bycie nauczycielem takiego przedmiotu to zaszczytna praca.
Wymaga niezwykle dużo doświadczenia jak i mądrości. Każdy kamień okazuje się bowiem da się dokładnie scharakteryzować ze względu na powstanie, budowę i właściwości. Jako jeden z wielu nie zdałem pierwszego egzaminu. Wtedy dotarł do mnie sygnał że może nie jestem w odpowiednim miejscu, ponieważ nawet gdy starałem się uczyć moja praca szła na marne. Te informacje były dla mnie po prostu nieprzyswajalne. Każdy rodzaj kamienia miał po dwadzieścia unikalnych cech, co oznaczało nauki było na prawdę dużo. Potrzebowałem motywacji. Wpisałem w serwis internetowy zajmujący się pośrednictwem w zatrudnianiu frazę: „inżynieria środowiska praca”. Wyniki zaskoczyły mnie. Zobaczyłem wiele miejsc, które poszukiwały takich osób. Niestety, wszystkie prace, wykraczały poza zakres moich zainteresowań. Wycinka drzew, monitorowanie stanu powietrza, wydawanie zgód na rozkopy i tym podobne. Wtedy zrozumiałem że nie jest to coś co chcę robić przez resztę życia. Musiałem się pogodzić z myślą że wybrałem złe studia i że muszę je czym prędzej rzucić by nie marnować więcej swojego czasu. Tę decyzje poparły moje wyniki z uczelni. Wiedziałem już co muszę zrobić. Odpuścić sobie studiowanie inżynierii zagrożeń środowiska, znaleźć pracę i wrócić na studia za rok, takie które będą mnie interesować tym co mają mi do zaoferowania. Jak pomyślałem tak i zrobiłem. Znalezienie zatrudnienia zabrało mi niewiele czasu. Może maksymalnie miesiąc. Po tym okresie podjąłem prace na świeżym powietrzu, zajmując się małym barem na wybrzeżu mojego miasteczkowego jeziora. Kiedy minęło pół roku nadszedł czas podjęcia decyzji. Wiedziałem że inżynierem nie zostanę, to nie na moją głowę. Wybrałem więc studia humanistyczne w instytucie języka polskiego w Katowicach. Tam środowisko może i bardziej zanieczyszczone niż w Sosnowcu lecz moje intencje studiowania czystsze. Prace oczywiście po kierunki inżynierii zagrożeń da się znaleźć, zresztą te parę zawodów, które wymieniłem są dość dobrze płatne. Trzeba się jednak geografią interesować i mieć dużo samozaparcia.

Jak dorobić do pensji?

Jak dorobić do pensji?

Wypłaty pobierane przez Polaków w rozmaitych zakładach pracy nie są zbyt wysokie. Wpływ na taki stan rzeczy ma wiele czynników. Przede wszystkim należy zauważyć, że w wielu branżach niezbędne jest posiadanie wnikliwej i bardzo mocno rozbudowanej wiedzy. Tym samym początkujący pracownik może mieć problem ze znalezieniem pracy, która będzie odpowiadała jego dotychczasowym predyspozycjom. Ponadto w przypadku, gdy słabo zna on języki obce, może być niemal pewnym, że jego pensja będzie znacznie mniejsza niż wziętych poliglotów zakładowych. Warto również mieć na uwadze, że w wielu sektorach gospodarki istnieje nikłe zapotrzebowanie na pracowników określonego szczebla. Sprawia to, że osiągane wynagrodzenie za pracę może być znacząco zaniżone, bowiem pracownika łatwo jest zastąpić. Nie bez znaczenia pozostaje również praktykowany niemal powszechnie system wynagrodzenia prowizyjnego, którego wysokość jest zależna od osiągnięć. Jeżeli podstawa płacy jest niska, trzeba liczyć się z tym, że nie zarobimy zbyt wiele. Dlatego zdecydowanie zaleca się, aby państwo rozważyło liczne programy pomocowe.

Wielu Polaków zastanawia się nad tym, jak dorobić do pensji solidną porcję gotówki. Nie jest to takie trudne, zważywszy na fakt, że w wielu branżach istnieje spore zapotrzebowanie na pracowników. Tym samym wystarczy odrobina determinacji i zdrowej energii, aby uzyskać rentowne i bardzo intratne zajęcie. W dużej mierze należy posiłkować się własnymi umiejętnościami. Każdy z nas potrafi coś, co może mu przynieść dodatkowy dochód. Tytułem przykładu, osoba, która lubi liczyć, powinna zdecydować się na podjęcie działalności w zakresie księgowości. Jest to sektor gospodarki całkowicie wolny od regulacji, co oznacza, że specjalistą od rachunkowości może zostać każda osoba, która wykupi ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnoprawnej. Należy mieć jednak na uwadze, że przy takiej ewentualności jesteśmy odpowiedzialni za każdy, nawet najmniejszy błąd. Wiele zewnętrznych firm decyduje się na powierzenie spraw księgowych jedynie podmiotom, które posiadają odpowiednią sumę zabezpieczenia. Dobrze jest pamiętać o tym, że im wyższa składka na polisę, tym bezpieczniej możemy czuć się w skomplikowanym obrocie prawnym.

Dobrym sposobem na szybkie dorobienie do pensji jest również prowadzenie działalności w zakresie przewozów. Jak powszechnie wiadomo, sektor ten jest stosunkowo nowy, jednak z powodzeniem można zarobić kilkaset złotych nawet w jeden dzień pracy. Sprawia to, że osoby zatrudnione w niemal każdej branży decydują się na taki sposób dorabiania. Konieczny jest jednak zakup własnego samochodu, który powinien spełniać określone przez zewnętrzną firmę standardy. Tym samym każdy, kto ma dobre auto, powinien zainteresować się taką możliwością. Dobrą stroną wszelkich transakcji jest to, że pieniądze za przejazdy otrzymujemy praktycznie od ręki. Sprawia to, że z powodzeniem możemy opłacać bieżące wydatki eksploatacyjne oraz na paliwo. Dobrze jest pamiętać o tym, że istnieje możliwość wykupienia dodatkowych ubezpieczeń, które chronią nas w sytuacjach, gdy dojdzie do wypadku komunikacyjnego. Warto zainteresować się takimi polisami, ponieważ im więcej dostaniemy tytułem odszkodowania, tym mniej pieniędzy będziemy musieli przeznaczyć na ewentualne pokrycie szkód.

W wielu branżowych marketach możliwe jest podjęcie pracy przy promocji określonych produktów – począwszy od herbaty, skończywszy na ekskluzywnych alkoholach. Trzeba przyznać, że taka forma zarobku jest atrakcyjna z kilku względów. Przede wszystkim pracujemy z setką, a nawet tysiącem klientów w ciągu jednego dnia. Jest to doskonała możliwość na poszerzenie kręgu swoich znajomych. Z drugiej strony praca jest bardzo satysfakcjonująca, ponieważ oferujemy produkt, który ma duże wzięcie. Tym samym możemy z powodzeniem czuć się jak ambasador danej marki. Należy mieć jednak na uwadze, że jest to praca dla ludzi otwartych, którzy nie boją się jakichkolwiek wyzwań. Trzeba również liczyć się z tym, że czasami może nam się trafić nieprzyjemny klient. Nie warto jednak się nim przejmować – nie od dziś wiadomo, że ludzie są różni. Stawki osiągane przez pracowników pracujących na promocjach są znaczne, dlatego dobrze jest rozważyć, czy będziemy czuli się dobrze w takiej pracy. Jeżeli odpowiedź na to pytanie jest twierdząca, dobrze jest od razu skontaktować się z najbliższą agencją hostess.

Spore pole możliwości dla młodych ludzi daje również internet. To właśnie tam możemy z powodzeniem znaleźć ogłoszenia dotyczące pracy w rozmaitych branżach. Ważne jest przy tym, że z powodzeniem możemy wykonywać część obowiązków za pośrednictwem internetu. Jest to rozwiązanie niezwykle wygodne dla osób, które nie lubią wychodzić z domu. Z drugiej jednak strony tracimy możliwość na poszerzanie swojej sieci kontaktów. Dlatego dobrze jest rozważyć wszystkie za i przeciw pracy zdalnej. Może okazać się ona naszym marzeniem, jednak po jakimś czasie zdamy sobie sprawę, że przez te łatwe pieniądze dużo tracimy. Z pewnością każdy jest jednak w stanie podjąć samodzielną decyzję w tej kwestii.

Urlop wypoczynkowy – jak poprawnie go wyliczyć?

Urlop wypoczynkowy - jak poprawnie go wyliczyć?

Każdy z nas pracuje i każdemu z nas przysługuje prawo do urlopu wypoczynkowego. W zależności od ilości przepracowanych lat, otrzymujemy prawo do wykorzystania dwudziestu dni lub dwudziestu sześciu. Warto znać swoje prawa w tym zakresie, bo pracodawcy często wykorzystują niewiedzę pracownika. Urlop wypoczynkowy jest sprawą bardzo istotną i często mającą wpływ na to czy w danej pracy chcemy zostać czy będziemy szukać czegoś innego. Jeśli pracodawca nie chce nam udzielać urlopu ze względu na dużo pracy lub brak możliwego zastępstwa, musimy pamiętać o tym, że w przypadku niewykorzystania dni urlopowych przysługuje nam tzw. ekwiwalent urlopowy, czyli zapłata za dni niewykorzystane.
Niektórzy pracodawcy nie chcąc wypłacać ekwiwalentu, wysyłają pracownika na urlop wypoczynkowy w niedogodnych dla pracownika terminach – pracodawca ma do tego prawo, ale tylko w przypadku połowy przysługujących nam dni wolnych o pracy. Połową może zarządzać pracodawca i wysłać nas na urlop wypoczynkowy na przykład w październiku, ale druga połowa urlopu zależy wyłącznie od nas samych i to my mamy prawo decydować w jaki sposób go wykorzystamy. Jeśli pracodawca nie zgodzi się na udzielenie urlopu w interesującym nas terminie, wtedy zobowiązany będzie wypłacić nam ekwiwalent zgodnie z naszą stawką miesięczną lub godzinową.

Kolejną rzeczą, o której należy pamiętać jest to, że jeśli zaplanujemy nasze wakacje z odpowiednim wyprzedzeniem i wykupimy wakacje lub zarezerwujemy pobyt w hotelu, a nasz pracodawca uzna, że jednak w danym terminie nie zgadza się na nasz urlop, zmuszony on będzie do pokrycia naszych kosztów związanych z wyjazdem – koszt rezerwacji hotelu, lotów czy wykupienia całego pakietu. W ten sposób prawo chroni pracownika, który straciłby w ten sposób duże pieniądze.

Jak wyliczyć urlop wypoczynkowy w nowym roku? W bardzo prosty sposób – jeśli w zeszłym roku kalendarzowym pozostały nam jakieś niewykorzystane dni urlopowe to doliczamy do nich dodatkowe dwadzieścia lub dwadzieścia sześć dni urlopu i otrzymujemy liczbę przysługujących nam wolnych dni od pracy. Urlop za stary rok musimy oczywiście możliwie jak najszybciej wykorzystać, ponieważ w myśl nadchodzących przepisów, wkrótce niewykorzystany urlop będzie nieważny.
Obecna sytuacja prawna wygląda tak, że jeśli nie wykorzystamy przysługujących nam dni wolnych, a pracodawca nie chce nam ich udzielić, to zobowiązany jest wypłacić nam pieniądze – czyli ekwiwalent urlopowy zgodnie z obowiązują nas stawką godzinową lub miesięczną.

Sytuacja komplikuje się nieco w przypadku osób nowo zatrudnionych, którzy podpisują swoją pierwszą umowę o pracę. W ich przypadku, w pierwszym roku nie obowiązuje zasada dwudziestu dni urlopowych, ponieważ liczy się każdy miesiąc przepracowany. Zatem jak wyliczyć urlop wypoczynkowy w takim przypadku? Jest to tylko pozornie trudne, ponieważ za każdy przepracowany miesiąc przysługuje nam 1,6 dnia wolnego od pracy, co w przeciągu dwunastu miesięcy daje właśnie dwadzieścia dni. Sprawa jest o tyle trudniejsza, że taki pracownik nie może wykorzystać swojego urlopu już w pierwszym miesiącu pracy, tylko 1,6 dnia na każdy przepracowany miesiąc. Czyli jeśli przepracuje przykładowo dwa miesiące, może otrzymać 3 dni urlopu wypoczynkowego. Prawo te chroni pracodawcę zatrudniającego nowego pracownika, który wobec powyższego nie ucieknie już w pierwszym miesiącu na dwadzieścia dni urlopu. Pracownik na pierwszej umowie o pracę dopiero od upłynięcia roku w pełni przepracowanego otrzymuje prawo do wykorzystania dwudziestu dni wolnych od pracy.

Dokładnie taka sama sprawa ma się w przypadku osób zmieniających firmę w trakcie roku – jeśli w firmie, z której się zwalniamy wykorzystamy cały urlop lub zostanie nam wypłacony ekwiwalent urlopy, wtedy zaczynając pracę w innym miejscu, nie przysługuje nam od razu dwadzieścia dni urlopu, a proporcjonalnie do przepracowanych miesięcy. Dopiero od nowego roku kalendarzowego będziemy mogli wykorzystać dwadzieścia dni lub dwadzieścia sześć.

Pamiętajmy o tym, że urlop to bardzo istotna sprawa, odpoczynek pomaga zregenerować siły, powoduje, że pozorne wypalenie się w pracy może okazać się zwykłym przemęczeniem lub nadmiarem stresu. Dlatego prawo dąży do tego, by urlop w całości był wykorzystywany przez pracownika, ponieważ obecnie często dochodzi do takich sytuacji, że pracownik nie bierze urlopu przez 2-3 lata i po zsumowaniu należnych dni wolnych okazuje się, że jest ich nawet około sześćdziesięciu, a pracodawca w tym czasie nie zapłacił pracownikowi za niewykorzystane dni urlopowe. Nadchodzące zmiany w prawie spowodują, że takie sytuację już nie będą się zdarzać – jeśli pracownik będzie miał świadomość, że niewykorzystanie dni wolnych od pracy do końca na przykład pierwszego kwartału następnego roku skutkować będzie utratą tych dni, to z pewnością będzie wolał wybrać odpoczynek.

Warto samemu sobie wyliczyć urlop wypoczynkowy, żeby mieć świadomość ile dni faktycznie możemy wykorzystać. Później pozostaje omówić tą kwestię z naszym pracodawcą, wybrać interesujący nas termin i już możemy planować wymarzone wakacje.

Pan Kotek był chory i leżał w łóżeczku…

Pan Kotek był chory i leżał w łóżeczku...

Nie tylko ludziom potrzeba leczenia – także nasi bracia mniejsi, czyli zwierzęta i rośliny go potrzebują. Własnie po to istnieje medycyna weterynaryjna.

Jej historia jest długa i niezwykle ciekawa. Pierwsze zapiski dotyczące leczenia zwierząt datowane są bowiem prawdopodobnie już na trzytysięczny rok przed naszą erą, a pochodzą z Mezopotamii. Leczenie zwierząt opisywali także liczni uczeni starożytnej Grecji, tacy jak Arystoteles i Hipokrates, a jeszcze inny – Alkmeon z Kroton – dokonywał pierwszych sekcji zwierząt w celach naukowych. To jednak nie wszystko, przed naszą erą powstał również w Indiach pierwszy szpital dla zwierząt. Dzięki badaniom przeprowadzanym przez cały okres średniowieczny, weterynaria mogła rozwinąć się na tyle, aby już w erze oświecenia powstać mogła pierwsza wyższa uczelnia weterynaryjna. Miało to miejsce we francuskim mieście Lyon, w drugiej połowie osiemnastego wieku. Niedługo potem takie uczelnie zaczęły powstawać także i w innych krajach europejskich. Lata następne – aż do naszych czasów – to już tylko stopniowy rozwój tej dziedziny naukowej. Obecnie przyszli weterynarze kształceni są na uczelniach całego świata, w naszym kraju podczas pięcioipółletnich jednolitych studiów magisterskich.

Czym charakteryzują się studia weterynaryjne? Jak można się łatwo domyślić, kierunek ten przygotowuje absolwenta do badania stanu zdrowia zwierząt oraz do rozpoznawania, zapobiegania lub też zwalczania występujących wśród nich chorób. Uczy także innych, niezbędnych „nieludzkiemu doktorowi” umiejętności, takich jak wykonywanie zabiegów chirurgicznych, wydawanie opinii oraz orzeczeń lekarsko-weterynaryjnych. Do obowiązków weterynarza należy także wydawanie recept na leki oraz materiały medyczne oraz przeprowadzanie badań zwierząt rzeźnych, a także mięsa i innych produktów pochodzących od zwierząt. Obowiązkiem wielu weterynarzy jest także sprawowanie nadzoru sanitarno-weterynaryjnego nad ochroną zdrowia publicznego i środowiska. Jeśli odpowiada ci to wszystko, a w dodatku jesteś osobą o sporej empatii i stalowych nerwach, te studia są właśnie dla ciebie.

Co więc powinieneś zrobić, by dostać się na studia weterynaryjne? Przede wszystkim solidnie przyłożyć się do nauki, gdyż przedmioty maturalne, brane pod uwagę w trakcie procesu rekrutacji, to przede wszystkim biologia, chemia i język obcy. Bardzo ważne bywają także fizyka i matematyka. Jeśli więc te przedmioty stanowią dla ciebie problem – odpuść sobie, zwierzęta i tak już zanadto cierpią. Natomiast jeśli z wyżej wymienionych jesteś orłem, to wiesz, co masz robić.

Jakie przedmioty obejmują studia weterynaryjne? Jest ich całe mnóstwo, jednak – dla lepszej informacji – warto je wymienić. Są to zatem: biologia, biologia komórki, biofizyka, biochemia, chemia, histologia, embriologia, anatomia zwierząt, anatomia topograficzna, fizjologia zwierząt, immunologia, mikrobiologia, genetyka ogólna i weterynaryjna, epidemiologia weterynaryjna, patofizjologia, farmacja, farmakologia weterynaryjna, toksykologia, biostatystyka i metody dokumentacji, weterynaria sądowa, agronomia, chów i hodowla zwierząt, technologia w w produkcji zwierzęcej, żywienie zwierząt i paszoznawstwo, dietetyka, etologia, ochrona środowiska, prewencja weterynaryjna, ekonomia weterynaryjna, diagnostyka, patomorfologia, chirurgia ogólna i anestezjologia, parazytologia i inwazjologia, choroby psów i kotów, choroby koni, choroby zwierząt gospodarskich, andrologia i unasienianie, choroby ptaków, choroby zwierząt futerkowych, choroby ryb, choroby owadów użytkowych, higiena zwierząt rzeźnych i mięsa, higiena produktów pochodzenia zwierzęcego, higiena mleka, higiena środków żywienia zwierząt, ochrona zdrowia publicznego w stanach zagrożeń, historia weterynarii i deontologii a także administracja i ustawodawstwo weterynaryjne. Jest tego sporo, więc co jak co, ale nuda z pewnością nikomu nie grozi.

Co ci dadzą studia weterynaryjne? Cały ogrom bezcennej wiedzy. Będziesz potrafił rozpoznawać choroby zwierząt, opanujesz także zagadnienia z zakresu genetyki ogólnej i weterynaryjnej, dietetyki, patomorfologii oraz chirurgii ogólnej.

A co potem? Bez wątpienia studia weterynaryjne przygotują cię do pracy w różnego rodzaju zakładach leczniczych dla zwierząt, laboratoriach diagnostycznych a także przy produkcji i dystrybucji weterynaryjnych produktów leczniczych, a także wyrobów i materiałów medycznych. Bez problemu także znajdziesz zatrudnienie w jednostkach administracyjnych różnego szczebla oraz wszelkiego rodzaju instytucjach i ośrodkach badawczych a także szkolnictwie.

Gdzie natomiast możesz studiować weterynarię? Na wielu uczelniach, jak Polska długa i szeroka. Należą do nich: Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, Uniwersytet Jagielloński i Uniwersytet Rolniczy im. H. Kołłątaja w Krakowie, Uniwersytety Przyrodnicze w Lublinie, Poznaniu i Wrocławiu oraz Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie. Wybór zatem jest dość spory.

Zapewne artykuł ten nie zaspokaja w pełni twojej ciekawości, sprawdź zatem sam pozostałe szczegóły dotyczące tego trudnego, acz opłacalnego kierunku. Śmiało. Wpisz wiec w wyszukiwarkę „studia weterynaryjne”, albo „weterynaria studia” – jak ci wygodniej. I czytaj…

Studia dla archeologów.

Studia dla archeologów.

Archeologia to jedna z nauk pomocniczych historii. Przez historyków klasyfikowana jest jako najważniejsza. Zadaniem archeologów jest poszukiwanie w ziemi śladów życia dawnych ludzi. Obok poszukiwań archeolodzy zajmują się również badaniem znalezionych przedmiotów, czyli krytyką źródeł a następnie opisaniem ich, zinwentaryzowaniem i umieszczeniem na wystawach muzealnych. Tereny poszukiwań nazywa wykopaliskami lub stanowiskami archeologicznymi.
Stereotypowy obraz archeologa to naukowiec pracujący w miejscu, gdzie znajdują się grobowce faraonów, zasypane świątynie, cmentarzyska i inne obiekty, a ich cechą zasadniczą jest niezwykłe bogactwo, wielka wartość historyczna i materialna ukrytych w ziemi przedmiotów. Nie wszyscy archeolodzy pracują w gorących piaskach Egiptu czy w deszczowych warunkach dżungli w Kambodży – większość to pracownicy licznych instytucji badawczych i uczelnie na ternie naszego kraju. Coraz większe zainteresowanie zatrudnianiem archeologów wykazują w ostatnich latach wielkie przedsiębiorstwa budowlane oraz samorządy. Wszystko to za sprawą inwestycji, które dzięki funduszom unijnym prowadzone są na terenie całego kraju. Każda decyzja o budowie drogi szybkiego ruchu, obwodnicy, obiektów miejskich wymaga uzgodnień z archeologami, czyli budowa może być rozpoczęta, jeśli wyrażą na to zgodę archeolodzy. Po rozpoczęciu budowy bardzo często zdarzają się przypadki natrafienia na obiekty archeologiczne, o których nie było wiadomo na etapie planowania. Budowa musi być wstrzymana, a na plac wchodzą archeolodzy. Zarówno samorządy jak i firmy budowlane wysyłają tam swoich ekspertów, aby przy całym szacunku dla przeszłości potrafili zadbać o interesy inwestorów czy wykonawców. Archeolodzy zatrudniani na stanowiskach eksperckich zarabiają bardzo dobrze – znacznie więcej niż ich koledzy pracujący na uczelniach.
Zanim jednak ktoś zyska sławę na miarę Howarda Cartera odkrywcy groby faraona Tutanchamona w Dolinie Królów, Heinricha Schliemanna, który odnalazł legendarną Troję czy profesora Kazimierza Michałowskiego twórcy polskiej szkoły archeologii, to najpierw musi skończyć studia na kierunku archeologia. Wszystkie polskie uniwersytety publiczne oraz niektóre niepubliczne mają ten kierunek w swojej ofercie. Zazwyczaj archeologia jest jednym z kierunków na wydziałach historycznych uniwersytetów.
Rekrutacja studentów na pierwszy rok studiów odbywa się na zasadzie konkursu świadectw maturalnych, Różne uczelnie wybierają różne przedmioty i ustalają inne limity punktowe. Aby mieć większe szanse w pokonaniu konkurentów w walce o indeks najlepiej zdać z wysokim wynikiem język polski, historię, język obcy nowożytny, wiedzę o społeczeństwie, geografię, język łaciński i kulturę antyczną, język mniejszości narodowych, fizykę.
Uniwersytecki kierunek archeologia studia – licencjackie trwające trzy lata, dwuletnie studia drugiego stopnia magisterskie, albo pięcioletnie jednolite studia magisterskie to jeden z najchętniej wybieranych kierunków humanistycznych. W programie studiów jest szereg przedmiotów kierunkowych i dodatkowych – uzupełniających. Wśród najważniejszych przedmiotów są:
– historia poszczególnych okresów w podziale na dzieje powszechne i dzieje Polski,
– historia odkryć archeologicznych,
– geologia i geomorfologia,
– archeologia śródziemnomorska,
– archeologia nowożytna,
– techniki archeologiczne,
– osteologia,
– źródłoznawstwo,
– metodologia badań archeologicznych.
Każdy rok studiów kończy się wraz z zaliczeniem wszystkich przedmiotów, zdaniem egzaminów oraz odbyciem praktyk zawodowych na wykopaliskach. Praktyki wakacyjne na archeologii często dotyczą realizacji projektów badawczych w odległych, egzotycznych miejscach. Rzadko się zdarza aby studencka praktyka zawodowa była jednocześnie podróżą życia. Takie możliwości daje tylko studiowanie na kierunku archeologia.
Aby zostać archeologiem trzeba poza wykształceniem wyższym mieć również szereg predyspozycji, które umożliwiają wykonywanie tego zawodu. Archeolog musi być osobą niezwykle cierpliwą, dokładną, skrupulatną, delikatna i jednocześnie silną fizycznie. Dobre zdrowie jest warunkiem koniecznym aby znieść trudy fizycznej pracy w różnych warunkach klimatycznych i pogodowych. Cierpliwość jest niezbędna podczas żmudnego, nudnego przeszukiwania każdego centymetra placu, przesiewania każdej grudki ziemi. Precyzji i delikatności wymaga oczyszczanie wykopanych obiektów, umieszczanie ich w skrzyniach, pakowanie i zabezpieczanie przez uszkodzeniem podczas transportu. Od archeologa wymaga się również iście benedyktyńskiej pracowitości w zakresie opisywania wykopanych eksponatów. Ocena źródłowa, zarówno rozumiana jako krytyka zewnętrzna źródła jak i wewnętrzna, to obok formułowania i zapisywania fachowych notatek konieczność wykonywania zapisów cyfrowych fotografii czy filmów. Znajomość nowoczesnych technik przydaje się również w laboratoriach chemicznych i fizycznych, gdzie ocenie poddaje się skład przedmiotów oraz bada ich wiek. Można śmiało powiedzieć, że współczesnego archeologa cechować musi wszechstronność i bardzo szerokie kompetencje zawodowe.

Kredyt chwilówka

Kredyt chwilówka

Kredyty i pożyczki, które kojarzone są pod potoczną nazwą chwilówka są od wielu lat powszechnie dostępne. Polacy lubią je zaciągać, ponieważ są one doskonałym sposobem na łatanie chwilowych problemów związanych nagłym zatorem finansowym. Może się on przydarzyć przecież każdemu. Chwilówki zaciągane są bardzo często w celach konsumpcyjnych. Wzrost zainteresowania nimi zauważalny jest w kilku momentach roku, czyli w okresach przedświątecznych oraz w okresie wyjazdów wakacyjnych. To czas, gdy potrzebujemy większych wydatków, na której nie zawsze znajdują się fundusze w domowym budżecie.
Dlaczego chwilówki stały się tak wziętym towarem? Wszytko dlatego że ich otrzymanie nie wymaga spełnienia wielu kryteriów. W efekcie tego proceder przyznawania przebiega błyskawicznie. Tak zwanymi chwilówkami zajmują się przede wszystkim firmy pozabankowe. Nie przeprowadzają one tak wnikliwej analizy zdolności kredytowej każdego z wnioskodawców, co wymagałoby dużej ilości czasu. W przypadku składanego wniosku weryfikacji poddawane są podstawowe informacje, które można znaleźć w Biurze Informacji Kredytowej. Za pośrednictwem tego narzędzia pracownicy firmy sprawdzą, czy wnioskodawca nie posiada żadnych przeterminowanych niespłaconych zobowiązań. Cały proces sprawdzenia przebiega błyskawicznie, ponieważ dane porównywane są przez specjalnie przygotowane do tego systemy informatyczne.
Chwilówki online to jeden z najnowszych produktów finansowych dostępnych na rynku. Na podstawie jego charakterystyki można stwierdzić, że branża pożyczkowa i kredytowa podąża z duchem czasu i dlatego przygotowała dla swoich klientów szereg ułatwień. Teraz pożyczkę lub kredyt można zaciągać w komfortowych warunkach, siedząc na kanapie we własnym domu. Praktycznie jedynym warunkiem jest posiadanie urządzenia mobilnego z dostępem do Internetu. Aby otrzymać tego rodzaju pożyczkę wystarczy kierować się instrukcjami zamieszczonymi na stronie kredytodawcy. Na pewno nie obędzie się bez konieczności rejestracji na stronie instytucji pozabankowej. Przyjdzie nam na niej również wypełnić stosowny wniosek, na którym będą zamieszczone podstawowe pytania towarzyszące wnioskom tego rodzaju. Akceptacja wniosku przebiega błyskawicznie. Pieniądze przesyłane są na wskazany adres w przedziale czasowym od nawet 10 minut do 2 dni. Czas przelewu pieniędzy na konto jest uzależniony od banku, w którym posiadamy rachunek. Firmy pozabankowe podają takie informacje na swojej stronie internetowej, dzięki czemu potencjalny wnioskodawca doskonale wie, jak długo będzie czekać na przelew środków.
Kredyt chwilówka nie posiada jednak samych zalet. Instytucje pozabankowe oferujące je muszą jakoś zarabiać na błyskawicznym świadczeniu swoich usług. Widoczne jest to na przykład w wysokich kosztach pożyczki zaciąganej za pośrednictwem Internetu. Oprocentowanie takich kredytów jest znacznie wyższe od tych, które oferowane są przez banki w tradycyjnej formie. Coraz częściej dzieje się jednak tak, że firmy zaczynają konkurować pomiędzy sobą właśnie za pomocą obniżonych kosztów. W niektórych firmach można spotkać nawet specjalne promocje dla nowych klientów, którym oferowane są pierwsze kredyty z roczna stopą oprocentowania wynoszącą 0 procent – bez żadnych kosztów.
Ogólnie jednak z punku widzenia pożyczkodawcy wysokie oprocentowanie jest jak najbardziej uzasadnione. Wszystko dlatego, że udzielenie tego rodzaju pożyczki wiąże się z dużym ryzykiem nieodzyskania środków. Nie jest przecież tajemnicą, że większość osób zgłaszających się po tego rodzaju produkty finansowe nie ma szans na pozytywne przejście weryfikacji w bankach.
Zaciąganie chwilówek w Internecie niesie ze sobą spore zagrożenie. Istnieje ryzyko, że zobowiązanie podjęte w ten sposób będzie nieprzemyślane i w dalszej perspektywie narazi nas na poważnie problemy finansowe. One pojawiają się w momencie, gdy zaczynamy zalegać ze spłatą rat w terminie określonym przez umowę. Wtedy koszty obsługi takiego kredytu automatycznie wzrastają, czego trzeba być świadomym. Taki stan rzeczy może być początkiem wpadnięcia w spiralę zadłużenia, czego za wszelką cenę należy unikać. Chwilówka jak sama nazwa wskazuje zaciągana jest na chwilę, i natychmiastowo również powinna być spłacana. Jest to więc usługa skierowana do ludzi, którzy posiadają pewne źródło dochodów, które gwarantuje szybką spłatę na warunkach zawartych w zapisach umowy. Jako że chwilówki zaciągane są natychmiastowo, w ramach bezpieczeństwa firmy pozabankowe nie udzielają ich na pokaźne kwoty. Ustalane są tutaj limity sięgające maksymalnie poziomu kilku tysięcy złotych.
Czy zaciąganie pożyczek za pośrednictwem Internetu jest bezpieczne? Firmy świadczącego tego rodzaju działalność inwestują ogromne środki w nowoczesne zabezpieczenia transakcji. Mechanizm jest skonstruowany jest tak, że oszustom bardzo trudno jest podszywać się po inną osobę w celu zaciągnięcia zobowiązania na jego konto. Jedynie naiwność i nieuwaga potencjalnych wnioskodawców może sprawić, że ich dane zostaną skradzione i wykorzystane do wyłudzeń kredytów.